Kotlety z fasoli i ziemniaków

Ostatnio bardzo lubię robić te kotleciki. Chyba najbardziej dlatego, że Lili tak smakują. Jako pierwsze znikają z talerza. Lubi je też jeść na zimno. Muszą być dobre.


Do zrobienia kotletów potrzebujemy:
-pół szklanki ugotowanej drobnej, białej fasoli,
- 1,5 ugotowanego ziemniaka,
- pół kromki chleba na zakwasie, namoczonego w mleku,
- jajko,
- cebula, dwa ząbki czosnku,
- kasza manna,
- bułka tarta,
- 5 małych, białych pieczarek,
- przyprawy: sól, pieprz, suszona natka pietruszki.

Cebulkę szklimy na małej ilości oleju. Dodajemy pokrojone w drobną kostkę pieczarki i czosnek. Podsmażamy. Odstawiamy do przestygnięcia.
Fasolę, ziemniaki, chleb oraz jajko miksujemy na gładką masę, dodajemy przyprawy. Łączymy z cebulką i pieczarkami. Mieszamy podsypując kaszą manną do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Ciężko mi określić ile kaszy dokładnie dodałam. Użyjemy w takim razie miary : ile zabierze. Masa ma się dać dobrze kulać w zwilżonych dłoniach w małe kotleciki, które obtaczamy w bułce tartej i smażymy na oleju na złoty kolor.
Po usmażeniu przekładam do naczynia żaroodpornego i wkładam do piekarnika rozgrzanego do 100°C na 20 minut.
Idealnie do kotletów nadaje się sos pieczarkowy.
Polecam, dajcie znać jeśli wypróbujecie mój przepis. Możecie mnie oznaczyć na  Instagramie @sofka_w_kuchni.
Pozdrawiam serdecznie,
Zosia.

Komentarze

Popularne posty