Zupa fasolowa

Lila poprosiła wczoraj o zupę fasolową. Zazwyczaj robiłam fasolową jasną, z jarzynami, domowymi kluseczkami. A dziś postanowiłam zrobić podobną do fasolki po bretońsku. Zawsze w takiej fasoli zostawiałam mięso i kiełbasę, dlatego teraz korzystając z tego, że mamy detoks od mięsa postanowiłam wypróbować mój pomysł. I wiecie co? Lila mówi, że zupa jest pyszna! A jej można wierzyć. 

Potrzebne nam będą następujące składniki:
- szklanka ugotowanej białej fasoli,
- cebula pokrojona w drobną kostkę,
- dwa ząbki czosnku drobno pokrojone,
- marchewka, pietruszka, seler naciowy,
- dwa ziemniaki,
- łyżeczka masła, łyżeczka oleju do smażenia,
- koncentrat pomidorowy,
- przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka w proszku, majeranek, ziele angielskie, liść laurowy.

Do garnka wlewamy olej, dodajemy masło, gdy się rozpuści szklimy cebulkę. Dodajemy ziele angielskie, kilka kulek czarnego pieprzu i liść laurowy. Następnie dodajemy czosnek i marchewkę pokrojoną w półplasterki. Chwilę przesmażamy. Jako kolejne dodajemy przekrojony korzeń pietruszki, łodygę selera naciowego, dolewamy wodę i gotujemy do momentu aż marchewka będzie półtwarda. Następnie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki oraz fasolę. Gotujemy do miękkości ziemniaków, dodajemy koncentrat pomidorowy i  majeranek. Przed podaniem wyjmujemy ugotowane pietruszkę i seler. Podajemy z dobrym chlebem. Smacznego.

Pozdrawiam serdecznie,
Zosia!

Komentarze

Popularne posty